Aktualności

2010-07-8

„Piątek, 2:45”

W lipcu do księgarń trafiła antologia „Piątek, 2:45”. Autorami zebranych w niej opowiadań są Krzysztof Beśka, Daniel Koziarski, Filip Onichimowski, Grażyna Plebanek, Marta Syrwid, Antonina Turnau, Paweł Ziętek oraz – dobrze znany naszym Czytelnikom, będący bowiem jedną z osobowości portalu „W stronę wartości” – Dawid Kornaga.

2010-06-24

Orkiestra przeciw powodziom

Orkiestra przeciw powodziom 168 sztabów. Blisko 7 000 wolontariuszy. Ponad 100 koncertów wielu wykonawców w całym kraju. A wszystko to w ramach zbiórki publicznej „Stop powodziom!”, którą w niedzielę, 4 lipca 2010 roku, przeprowadzi ktoś, kto w przeprowadzaniu takich akcji jest mistrzem mistrzów, czyli Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

2010-05-17

Nowa osobowość „W stronę wartości”

Może na zdjęciu jeszcze tego do końca nie widać, ale ten chłopiec jest dziś tak charyzmatyczną osobowością, że porywa za sobą miliony ludzi. A że porywa nie do byle czego, tylko do tego, do czego człowiek człowieka porywać powinien, stał się osobowością portalu „W stronę wartości”. My mówimy o nim: umarzyciel rzeczywistości. A on nam na to: - Mówcie mi Jurek.

2010-03-24

Ludzki wymiar Wielkiejnocy

2009-11-30

Odzyskaj sens świąt

4, 5 i 6 grudnia br. fundacja Bank Żywności SOS w Warszawie organizuje już po raz dwunasty Świąteczną Zbiórkę Żywności – tym razem przeprowadzona ona będzie pod hasłem „Drobny gest czyni dobro”
2009-11-26

Woodstock na Torwarze

Kto widział na tegorocznym Przystanku Woodstock koncert z okazji 40. rocznicy festiwalu Woodstock, ten 2 grudnia 2009 roku będzie chciał być na Torwarze w Warszawie. Kto nie widział – tym bardziej powinien chcieć być tego dnia na Torwarze. A kto nie widział i nie chce być tego dnia na Torwarze, powinien jak najszybciej zmienić zdanie. Dla własnego dobra. I dla dobra chorych dzieci. 

ciąg dalszy »

Strona 1 z 12  > >>



CYTAT MIESIĄCA












Fot. POOL REUTERS

 

poprzednie cytaty »

„PiĄtek, 2:45”

Antologia z osobowością portalu „W stronę wartości”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


W lipcu do księgarń trafiła antologia „Piątek, 2:45”. Autorami zebranych w niej opowiadań są Krzysztof Beśka, Daniel Koziarski, Filip Onichimowski, Grażyna Plebanek, Marta Syrwid, Antonina Turnau, Paweł Ziętek oraz – dobrze znany naszym Czytelnikom, będący bowiem jedną z osobowości portalu „W stronę wartości” – Dawid Kornaga. Jest on także – wraz z wydawnictwem „Filar” – pomysłodawcą tejże antologii. Wie zatem o niej znacznie więcej niż mniej, dlatego też oddajemy mu głos:

 

Piątek, 2:45. Właściwie już sobota. Ale to, co zakończone, trwa nadal; to, co się kończy, dopiero się zaczyna. Choć większość śpi, nie śpią ci, którzy nie chcą lub nie mogą albo coś im spać nie pozwala. Ponieważ o tej porze sporo się dzieje - jak kraj długi i szeroki. Opowiadają o tym sugestywnie młodzi, zdolni autorzy, każdy w swoim niepowtarzalnym stylu.
Warto wejść w głębię nocy i poznać te zajmujące historie, gdzie realizm miesza się z fantazją, powaga z groteską, a humor z dramatem. W piątek o 2:45 czas zwalnia, by nagle przyspieszyć, a sprawy duże i małe nabierają nowych znaczeń w życiu bohaterów antologii.
Dzięki temu „Piątek, 2:45” to solidna porcja rozrywki, jak i refleksji, doprawiona zróżnicowaną narracją i wciągającą fabułą.

Tak o tym zbiorze opowiadań mówi Dawid Kornaga. My dodamy tylko, że mamy przyjemność być patronem medialnym tej antologii. Ale to wcale nie oznacza, że wszystko, co ona zawiera, tak bez zastrzeżeń i w całości nam się podoba. I niewykluczając, że znajdą się czytelnicy, którym może spodobać się w tym zbiorze opowiadań akurat to, co nam się mniej podoba lub wręcz nie podoba, powiemy teraz o tym, co nam się w nim nie tylko podoba, ale nawet bardzo podoba. Otóż bardzo podobają nam się opowiadania „Zandka” Krzysztofa Beśki oraz „Zniknięcie Władysława Bluma” Antoniny Turnau. I aż sami się sobie dziwimy, że najbardziej podobają nam się akurat te dwa opowiadania. No bo jak tu się nie dziwić, skoro są one od siebie tak różne, a zarazem do siebie tak niepodobne, że powinno podobać się albo jedno, albo drugie. Ale żeby zaraz oba jednocześnie? I to bardzo? Wyklucza to już choćby podstawowa różnica między tymi opowiadaniami. Polega ona na tym, że „Zandka” przypomina nam o tym, czym jest życie, natomiast „Zniknięcie Władysława Bluma” pozwala nam zapomnieć o tym, czym ono jest. „Zandka” przypomina o tym, czym jest życie, bez znieczulenia, bez poprawności politycznej, bez happy endu, bez nadziei – czyli bezkompromisowo, z wiarygodnym zaangażowaniem i do bólu prawdziwie. „Zniknięcie Władysława Bluma” jest na życie znieczuleniem, i to takim, które nie powoduje żadnych skutków ubocznych, bo nie jest nazbyt lekkie, łatwe i przyjemne, a składa się wyłącznie z tego, co jest zarazem inteligentne, eleganckie i zabawne. Tak więc sami Państwo widzą, że tych opowiadań nic nie łączy. I nawet, gdyby połączyć je na siłę w jedno opowiadanie zatytułowane „Zniknięcie Władysława Bluma na Zandce”, to nadal pozostaną one osobnymi bytami literackimi. Dlatego chyba jedynym usprawiedliwieniem tego, że oba te opowiadania bardzo nam się spodobały, jest to, że niosą one pewne wartości, które są nam szczególnie bliskie. I to za nie te opowiadania wyróżniamy. W przypadku „Zandki” to wrażliwość, prawdziwość i odrobina metafizyki, gdy, już po wszystkim, nadjeżdża nie tyle szalona, co szalenie smutna lokomotywa. W przypadku „Zniknięcia Władysława Bluma” to szlachetność, dystans i humor – i to wszystko w takiej postaci, której mistrzowie mieli szron na głowie, a w sercu ciągle maj. A propos, jesteśmy przekonani, że bohaterka tego opowiadania, Anna Gilbert, nie miałaby najmniejszych kłopotów z odpowiedzią na pytanie, o jakich mistrzach tu mówimy.
Natomiast my, przy wyborze, które z tych dwóch opowiadań powinno się znaleźć w portalu „W stronę wartości”, mieliśmy kłopoty i to niemałe. Dlatego, zamiast wybrać jedno z nich, zamieściliśmy i „Zandkę”, i „Zniknięcie Władysława Bluma”.


Książkę można kupić np. za pośrednictwem księgarni internetowej wydawnictwa Filar: http://www.filar.ibz.pl/



PATRON MEDIALNY: